Relacje są jednym z najważniejszych obszarów naszego życia. To w nich doświadczamy bliskości, zrozumienia, ale też konfrontujemy się z własnymi lękami, tęsknotami i ograniczeniami.
Często w gabinecie słyszę pytania: „dlaczego ciągle trafiam na podobnych partnerów?”, „dlaczego boję się zaangażowania?”, „czemu tak trudno mi zaufać?”. Odpowiedzi na te pytania często prowadzą nas do tematu stylów przywiązania i powtarzalnych schematów, które nosimy w sobie – często nieświadomie – od najwcześniejszych lat.
Czym są wzorce przywiązania?
Wzorzec przywiązania to sposób, w jaki nauczyliśmy się przeżywać bliskość i regulować emocje w relacjach z innymi ludźmi, zwłaszcza z osobami znaczącymi.
Zazwyczaj kształtuje się on w dzieciństwie, w relacji z opiekunami. To właśnie wtedy uczymy się, czy świat jest bezpieczny, czy można zaufać innym, czy nasze potrzeby emocjonalne zostaną zauważone i zaspokojone.
Na tym gruncie brytyjski psychiatra i psychoanalityk John Bowlby oparł swoją teorię przywiązania. W swoich badaniach wykazał, że sposób w jaki dzieci doświadczają dostępności i reaktywności opiekuna, kształtuje ich przekonania o sobie, o innych ludziach i o relacjach.
Style przywiązania wg. Bowlby’ego
Psychologia – rozwijając myśl Bowlby’ego – wyróżnia cztery style przywiązania, które ujawniają się w dorosłym życiu, szczególnie w bliskich związkach. Wyróżniamy:
Styl bezpieczny – osoby z tym stylem czują się swobodnie zarówno w bliskości, jak i w autonomii. Potrafią budować stabilne, satysfakcjonujące relacje.
Styl lękowo-ambiwalentny – to osoby, które bardzo pragną bliskości, ale jednocześnie obawiają się odrzucenia. Często czują się zależne emocjonalnie i mają trudność z regulacją lęku w relacjach.
Styl unikowy – osoby z tym stylem mają trudność z zaufaniem i zależnością. Bliskość bywa dla nich przytłaczająca, dlatego dystansują się emocjonalnie.
Styl zdezorganizowany – to styl często wynikający z trudnych, traumatycznych doświadczeń. Osoby te jednocześnie pragną bliskości i się jej obawiają, co prowadzi do wewnętrznego chaosu w realacjach.
Powtarzalne schematy niczym nieświadome scenariusze
Wzorzec przywiązania działa jak wewnętrzny kompas, często nieświadomy, który kieruje naszymi wyborami w relacjach. Możemy więc „niechcący” wybierać partnerów, którzy odtwarzają znajomy (choć często bolesny) stan emocjonalny z dzieciństwa. Albo powtarzać określony sposób reagowania: wycofywać się, atakować, zamykać się w sobie – bo tak nauczyliśmy radzić sobie z bliskością.
To właśnie powtarzalne schematy mogą prowadzić do trudności w budowaniu trwałych i zdrowych więzi. Ale dobra wiadomość jest taka, że schematy te, choć głęboko zakorzenione, nie są niezmienne.
Jak budować zdrowe relacje?
Praca nad relacjami często zaczyna się od pracy nad sobą. W terapii integracyjnej łączymy różne podejścia, po to, by jak najlepiej odpowiedzieć na indywidualne potrzeby danej osoby. Oto kilka kluczowych kroków w procesie budowania zdrowych relacji.
Pierwszym krokiem jest zrozumienie swojego stylu przywiązania. Pomaga to zauważyć, jakie potrzeby kierują naszym zachowaniem i dlaczego reagujemy w określony sposób. Kolejnym krokiem jest nauka rozpoznawania schematu. Często w relacjach powtarzamy te same scenariusze. Refleksja nad przeszłością pomaga zidentyfikować kiedy i dlaczego weszliśmy w znany, ale niesłużący nam cykl.
Ważnym elementem jest rozwijanie zdolności do autoregulacji emocjonalnej. Nauka tego jak radzić sobie z trudnymi emocjami (tj. lęk, złość czy wstyd) bez uciekania, atakowania czy zamykania się, pozwala powoli szukać nowych sposobów reagowania.
Praca nad uważnością na siebie i drugą osobę pomaga wychodzić z automatycznych reakcji i tworzyć relacje oparte na autentycznym kontakcie, a nie na starych, nieświadomych wzorcach.
Niezwykle ważnym elementem jest doświadczanie nowej jakości relacji. Bezpieczna relacja terapeutyczna może stać się pierwszym krokiem do zbudowania wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa. To z kolei otwiera nas na nowe doświadczenia także poza gabinetem.
Na zakończenie
Każdy z nas nosi emocjonalną mapę – unikalny zapis doświadczeń relacji i sposobów reagowania, które ukształtowały się na przestrzeni lat. Choć wzorce przywiązania mogą początkowo wydwawać się czymś niezmiennym, to dobra wiadomość jest taka, że dzięki świadomości, uważności i relacji terapeutycznej możliwa jest zmiana.
Proces ten nie jest natychmiastowy i łatwy, ale z czasem pozwala wyjść z ograniczających schematów, zbudować głębsze zrozumienie siebie i tworzyć bardziej autentyczne, satysfkacjonujące relacje.
Budowanie zdrowych więzi zaczyna się od ciekawości wobec siebie i gotowości do wewnętrznej pracy. Warto dać sobie na to przestrzeń – z życzliwością, cierpliwością i wsparciem.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć siebie, swoje emocje i relacyjne schematy to zapraszam do kontaktu. W bezpiecznej, uważnej przestrzeni możemy wspólnie poszukać nowych dróg do budowania bliskości.