Ciało w psychoterapii — jak nasze ciało mówi to, czego nie umiemy wyrazić słowami?

ciało w psychoterapii designed by freepik

„Czuję ścisk w gardle, ale nie wiem dlaczego.”

„Mam ciągle napięty brzuch, choć nic się przecież nie dzieje.”

„Nie umiem tego opisać… ale czuję to w ciele.”

W gabinecie psychoterapeutycznym takie zdania pojawiają się bardzo często. Bo ciało wie. Często szybciej niż umysł. Zanim jeszcze uświadomimy sobie, co przeżywamy — nasze ciało już to pokazuje: napięciem, bólem, uciskiem, łzami, drżeniem rąk czy przyspieszonym biciem serca.

W nurcie integracyjnym ciało nie jest tylko „dodatkiem” do psychoterapii. Jest pełnoprawnym uczestnikiem procesu. Bo kiedy słów brakuje — ciało mówi.

Ciało pamięta — nawet jeśli Ty już nie pamiętasz

Dzięki badaniom nad traumą (m.in. Bessel van der Kolk, Peter Levine), wiemy dziś, że ciało przechowuje wspomnienia emocjonalne. Nawet jeśli nasza świadomość „wymazała” bolesne wydarzenia z przeszłości, ich ślad może pozostać w ciele: w przewlekłym napięciu, w zaburzeniach snu, oddechu czy apetytu, w reakcjach „znikąd”: nagłym lęku, ściśnięciu gardła, chęci ucieczki, w trudnościach z dotykiem, bliskością, zaufaniem.

To wszystko są sygnały, że ciało mówi: „Coś tu było za trudne, żeby to unieść samemu.”

Dlaczego ciało jest tak ważne w psychoterapii?

Choć wielu z nas traktuje siebie jak „głowę na nogach”, to prawda jest taka, że emocje nie dzieją się tylko w umyśle. Ich pierwsze ślady pojawiają się właśnie w ciele. Zauważenie i zrozumienie tych sygnałów pomaga:

  • rozpoznać emocje, zanim zostaną stłumione lub wyparte,
  • przeżyć uczucia w pełni i bezpiecznie,
  • przerwać automatyczne reakcje (np. napięcie → wybuch złości),
  • dotrzeć do źródła trudności, które nie są uświadomione słowami.

Jak wygląda praca z ciałem w psychoterapii integracyjnej?

W terapii integracyjnej ciało traktujemy z szacunkiem i ciekawością. Nie chodzi o to, by coś „naprawiać” czy zmuszać pacjenta do kontaktu z ciałem — ale by tworzyć warunki, w których ciało może się odezwać. Praca może wyglądać bardzo subtelnie, np.:

  • Zwracamy uwagę na sygnały z ciała: „Co czujesz, kiedy o tym mówisz?”, „Gdzie to czujesz?”, „Jakie to ma napięcie, temperaturę, ruch?”
  • Wspieramy zauważanie emocji przez ciało, zanim pojawią się słowa: drżenie rąk, napięcie karku, ściśnięcie żołądka.
  • Zapraszamy do łagodnego ruchu, gestu, oddechu — ale tylko wtedy, gdy pacjent czuje się bezpiecznie.
  • Zatrzymujemy się, zamiast pędzić do „rozwiązania problemu”. Bo ciało potrzebuje czasu, by poczuć się słuchane.

Co możesz zacząć robić sam_a już teraz?

Zatrzymuj się i sprawdzaj, co mówi Twoje ciało. Gdzie czuję napięcie? Czy coś mnie boli? Jak oddycham? Zadaj sobie pytanie:
„Co to uczucie może mi mówić?”,
„Czy to znane? Czy pojawia się w jakichś sytuacjach?”

Oddychaj świadomie. Nie po to, by się uspokoić „na siłę”, ale by się usłyszeć. Zapisuj swoje obserwacje.
Nie musisz ich rozumieć od razu. Sam akt zapisywania to krok ku kontaktowi z ciałem.

    Na zakończenie: ciało nie kłamie

    Ciało to nie „dodatek do psychiki” – to jej integralna część. Gdy nie umiemy wyrazić czegoś słowami – ciało przejmuje pałeczkę. Mówi przez napięcie, łzy, bezsenność, ból, unikanie. Zamiast to ignorować, możemy się temu przyjrzeć z ciekawością i łagodnością.

    Bo ciało nie przeszkadza w terapii. Ciało prowadzi.

    Jeśli czujesz, że Twoje ciało daje Ci sygnały, których nie rozumiesz — psychoterapia może pomóc je odczytać i zacząć słuchać siebie głębiej. Zapraszam do kontaktu.

    Podziel się tym wpisem z innymi

    Facebook
    Twitter
    LinkedIn

    Jesteś w kryzysowej sytuacji
    i potrzebujesz wsparcia?

    Jeśli mi pozwolisz, potowarzyszę Ci w drodze do odkrycia czego naprawdę potrzebujesz.
    Pozwól mi spojrzeć na świat Twoimi oczami, a postaram się Ci pomóc.