„Złoszczę się na swojego terapeutę” – o trudnych emocjach w relacji terapeutycznej

złość na terapeutę designed by freepik

Złość na terapeutę to temat, o którym rzadko mówi się głośno. A jednak to uczucie pojawia się częściej niż mogłoby się wydawać. Co więcej jest naturalne i … potrzebne.

Złość jako sygnał nie zagrożenie

W relacji terapeutycznej, jak w każdej relacji – pojawiają się różne emocje. Złość może mieć wiele źródeł: frustrację, niezrozumienie, poczucie bycia zlekceważonym lub ocenionym, brak natychmiastowego efektu terapii a czasem nawet opór wobec zmian.

Złość nie oznacza, że „coś poszło nie tak”. Często jest informacją, że coś ważnego się dzieje – że dotykamy bolesnego obszaru, że pojawia się napięcie między potrzebą bliskości a lękiem przed nią. Że być może w relacji terapeutycznej zaczyna odzwierciedlać się coś, co wydarzyło się kiedyś, gdzieś indziej.

Dlaczego boimy się złości na terapeutę?

Wiele osób czuje lęk przed wyrażeniem złości, nie tylko wobec terapeuty, ale w ogóle w relacji. Obawiamy się, że złość zniszczy relację, że zostaniemy ocenieni jako trudni, albo druga osoba się od nas odsunie. Niekiedy te uczucia mają swoje korzenie we wcześniejszych doświadczeniach – braku przestrzeni na wyrażanie emocji, lęku przed odrzuceniem, doświadczeniu braku granic.

Jednak właśnie terapia jest miejscem, gdzie można – i warto – to przepracować. Tu złość nie musi prowadzić do zerwania relacji, lecz może ją pogłębić.

Złość jako krok w procesie

Wielu z nas wyniosło z dzieciństwa przekonanie że złość jest „zła”, nieakceptowalna, zagrażająca – i że lepiej ją tłumić niż pokazać. Inni nauczyli się wyrażać ją tylko w sposób wybuchowy, raniący, bez kontroli. W obu przypadkach złość zamiast być sygnałem naszych potrzeb i granic staje się źródłem lęku lub konfliktu.

W nurcie integracyjnym traktujemy złość nie jako coś co trzeba stłumić czy opanować ale jako ważny element relacyjnego doświadczenia. Złość wobec terapeuty może być okazją do:

  • przyjrzenia się starym schematom reagowania,
  • zbadania, jak wyrażasz potrzeby i granice,
  • doświadczenia bezpiecznego konfliktu i naprawy relacji,
  • rozwinięcia większej samoświadomości i zaufania do siebie.

W procesie terapeutycznym chodzi nie tylko o to, by czuć się komfortowo – ale także o to, by mieć odwagę czuć się autentycznie. Czasem najwięcej dzieje się właśnie wtedy, gdy zrobi się trudno.

Co zrobić, gdy czujesz złość na swojego terapeutę?

Zatrzymaj się i zauważ ją. Złość to emocja – nie ocena. Ma prawo się pojawić. Więcej o tym piszę tutaj.

Spróbuj ją nazwać. Czy to frustracja? Zranienie? Zawód? A może poczucie niezrozumienia?

Zabierz ją na sesję. Możesz zacząć od” „Mam w sobie coś trudnego wobec naszej pracy i chciał_bym o tym porozmawiać.”

Zobacz co sięwydarzy. Jeśli relacja terapeutyczna jest bezpieczna i oparta na zaufaniu, przejście przez konflikt może okazać się ważnym doświadczeniem naprawczym.

Złość może leczyć

Choć może brzmieć to paradoksalnie – wyrażenie złości wobec terapeuty może być jednym z najbardziej leczniczych momentów w terapii. To sygnał, że zaczynasz być w tej relacji naprawdę sobą – ze swoimi uczuciami, granicami, autentycznością.

Nie każdy terapeuta zareaguje w ten sam sposób. Ale dobry terapeuta potraktuje Twoją złość nie jako atak, lecz jako drogowskaz. A czasem właśnie to, czego kiedyś zabrakło – przestrzeni na wyrażenie siebie bez lęku – dziś możesz odzyskać w gabinecie.

Jeśli czujesz, że chcesz porozmawiać, zapraszam do rozmowy.

Podziel się tym wpisem z innymi

Facebook
Twitter
LinkedIn

Jesteś w kryzysowej sytuacji
i potrzebujesz wsparcia?

Jeśli mi pozwolisz, potowarzyszę Ci w drodze do odkrycia czego naprawdę potrzebujesz.
Pozwól mi spojrzeć na świat Twoimi oczami, a postaram się Ci pomóc.